O co chodzi w decyzji KGiD?

W ostatnich dniach polskim rugby zatrząsła informacja wywołana orzeczeniem Komisji Gier i Dyscypliny. Analizę sytuacji przeprowadził portal trojmiasto.pl w materiale pt. “Ogniwo Sopot i Budowlani Lublin w konflikcie. W rugby zmienili tabelę z boiska.” Zapraszamy do lektury.

“Takie jaja to tylko w polskim rugby”. Który to już raz – niestety – możemy użyć tego sformułowania, i to wcale nie nawiązując do potocznej nazwy piłki, której używa się w tej dyscyplinie. Przed sezonem Komisja Licencyjna PZR uznała Władysława Grabowskiego za zawodnika o “statusie Polaka”, a trzy miesiące po zakończeniu rundy jesiennej Komisja Gier i Dyscypliny PZR, zupełnie się do tego nie odnosząc, jednym orzeczeniem zrzuciła Ogniwo Sopot z miejsca 1. na 4. oraz awansowała Edach Budowlani Lublin z 5. na 1. miejsce w tabeli ekstraligi, a co więcej – ukaranemu klubowi odmówiła prawa do odwołania.

Tabela ekstraligi rugby zmieniona przy “zielonym stoliku”

Ogniwo Sopot to aktualny mistrz Polski w rugby. Jesienią potwierdził hegemonię, odnosząc komplet siedmiu zwycięstw. Na przerwę zimową udał się z dorobkiem 34 punktów jako lider ekstraligi. Ale to już nieaktualne! Komisja Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Rugby jednym orzeczeniem zmieniła tabelę. Trzy miesiące po zakończeniu rozgrywek zrzuciła Ogniwo z miejsca 1. na 4. oraz awansowała Edach Budowlani Lublin z 5. na 1. miejsce w tabeli ekstraligi. Wystarczyło “pomajstrować” przy wyniku jednego meczu.

23 października Ogniwo Sopot na własnym stadionie “rozbiło” drużynę Edach Budowlani Lublin 56:19. Zgodnie z regulaminem w tabeli dopisano zwycięzcy 5, a pokonanemu 0 punktów. Jednak jak się okazało, ten mecz nie zakończył się na boisku. Drużyna przegrana odwołała się do Komisji Gier i Dyscypliny PZR, a ta zmieniła wynik na walkowera 25:0 na korzyść Budowlanych, a to oznacza, że to ten klub ma teraz w tabeli 5 punktów więcej, a Ogniwu odjęto aż 6 punktów, gdyż 5 zdobytych na boisku i kolejny punkt uznano jako kara za walkowera.

– Wystąpiliśmy do Wydziału Gier i Dyscypliny o akta sprawy, bo z niektórymi stwierdzeniami się nie zgadzamy. Po zapoznaniu się z nimi podejmować będziemy dalsze kroki, ale już teraz mogę zasygnalizować, że będziemy odwoływać się od tej decyzji – mówi nam Bartosz Olszewski, dyrektor Ogniwa.

Kto jest Polakiem w polskim rugby?

Edach Budowlani Lublin, który jako jedyny z siedmiu klubów przegrał jesienią z Ogniwem, zakwestionował liczbę zawodników, których sopocianie wystawili do meczu 23 października 2021 r. Zatem nawet jakby po tym orzeczeniu inne kluby również wystąpiły o walkowera, to go nie otrzymają, gdyż taki wniosek należy złożyć do 48 godzin po zakończeniu spotkania.

Przypomnijmy, że przed tym sezonem dokonano zmian co do liczy zagranicznych rugbistów mogących grać w meczu ligowym. Do protokołu można wpisać ich pięciu i wszyscy jednocześnie mogą pojawić się na boisku. Poprzednio w grze mogło być tylko trzech z nich, ale za to w kadrze meczowej nie było ograniczeń co do liczby cudzoziemców.

Terminów “zawodnik zagraniczny”, “cudzoziemiec” używamy, aby oddać istotę przepisu, jego sens. W regulaminie Ekstraligi Rugby na sezon 2021/22 zapis ten został wymierzony w zawodników, którzy “nie posiadają uprawnień do gry w reprezentacji Polski według przepisów World Rugby”.

Regulamin Ekstraligi Rugby, sezon 2021-22

II. Uczestnictwo
punkt 7. W protokole meczowym znajdować może się maksymalnie 5 zawodników, którzy nie posiadają uprawnień do gry w reprezentacji Polski, według przepisów World Rugby.
7.1 Wyjątki od zasady określonej powyżej oraz dodatkowe regulacje:
a) zachodzi sytuacja opisana w paragrafie II pkt 9.
8. Zawodnik niebędący “zawodnikiem polskim” w rozumieniu paragrafu II pkt. 7 uzyskuje
prawo gry w rundzie finałowej po rozegraniu minimum pięciu spotkań w fazie zasadniczej.
Warunkiem wliczenia meczu do tego limitu jest pojawienie się zawodnika na placu gry.
9. Klub, którego zawodnik z powodu kontuzji doznanej w meczu kadry narodowej seniorów lub kadry U20, Rugby 7 lub XV lub podczas zgrupowania/akcji kadry narodowej seniorów lub U20, Rugby 7 lub XV, która wyklucza go z gry na co najmniej siedem dni, ma prawo pozyskać w każdym momencie rozgrywek nowego zawodnika poza okienkiem transferowym lub wskazać zawodnika klubu, który nie jest “zawodnikiem polskim” w rozumieniu paragrafu 32 ust. 2 Przepisów, który miałby zastąpić kontuzjowanego zawodnika.

Po co klub płaci za licencję zawodniczą?

We wspomnianym regulaminie Ekstraligi Rugby na sezon 2021/22, w rozdziale “uczestnictwo”, wyżej, gdyż w punkcie 2, jest zapis:

“W rozgrywkach mogą uczestniczyć jedynie zawodnicy posiadający ważną licencję zawodniczą PZR wykupioną przez właściwy klub”.

Status Władysława Grabowskiego w Systemie PZR.

Od wiosny 2020 r. nie tylko kluby czy związkowe komisje mogą zobaczyć, jacy zawodnicy są uprawnieni do gry, co umożliwia “System Polskiego Związku Rugby”. I właśnie z tego źródła zamieszczany skan dotyczący niektórych danych Władysława Grabowskiego. Proszę zwrócić uwagę zwłaszcza na oznaczenie “statut polaka – TAK”.

Dodatkowo klub otrzymuje od Komisji Licencyjnej listę uprawnionych do rozgrywek zawodników, na której jest rubryka “Zawodnik polski”, a w niej przy każdej osobie oznaczenie “tak” lub “nie”.

To na podstawie takich oznaczeń na licencji klub wypisuje następnie meczowe protokoły i na tej podstawie pilnuje, by liczba rugbistów, którzy nie mają “statusu Polaka”, nie przekroczyła pięciu.

Ogniwo Sopot – za co kara?

Po meczu Ogniwo Sopot – Edach Budowlani Lublin (56:19) klub, który przegrał, złożył protest, zarzucając zwycięzcy złamanie wspomnianego punktu II.7, czyli wpisanie do protokołu nie pięciu, ale aż ośmiu zawodników, “którzy nie posiadają uprawnień do gry w reprezentacji Polski według przepisów World Rugby”.

Wymienieni zostali: Władysław Grabowski, Oleksandr Czasowski, Wiaan Griebenow, Dwayne Burrows, Roman Żuk, Kakha Kavtaradze, Irlaki Tsivtsivadze, Dmytro Mokrecow.

Według dokumentów licencyjnych z tych zawodników “status Polaka” posiadają: Grabowski, Czasowski i Żuk. Czyli według dokumentów uprawniających rugbistów do gry – zgodnie z przepisami – Ogniwo wystawiło pięciu zawodników, którzy wspomnianego statusu nie mają.

Jednak Komisja Gier i Dyscypliny PZR zupełnie nie odniosła się do postanowień Komisji Licencyjnej. W obszernym uzasadnieniu nie ma nawet żadnego odniesienia do tej kwestii!

W orzeczeniu o ukaraniu Ogniwa walkowerem podkreślono m.in.:

“Dla klasyfikacji zawodnika jako “zawodnika krajowego” nie ma znaczenia fakt obywatelstwa, narodowości czy pochodzenia zawodnika, a weryfikacja możliwości gry zawodnika w kadrze reprezentacji Polski, która to możliwość została określona w § 32 pkt 3.1 Przepisów PZR”.

To nie problem Ogniwa Sopot, a związku

Jak bardzo kuriozalnie nie brzmi stwierdzenie, że “obywatelstwo” nie ma znaczenia, to nie wchodząc w merytoryczną część tego zagadnienia, naszym zdaniem Komisja Gier i Dyscypliny podjęła działania wobec niewłaściwego podmiotu. Jak słusznie zaznacza, “przedmiotowa sprawa stanowi sprawę regulaminową”, ale z tego wysnuwa jedynie błędny wniosek: “nie przewidują odwołania do organu II instancji”.

To nie Ogniwo jest stroną jej postępowania, bo klub wystawiał do gry zawodników zgodnie z nadanymi im przez związek uprawnieniami. I postępowanie wobec Ogniwa powinno się zakończyć po stwierdzeniu, czy limit zawodników jest zgodny z wydanymi licencjami. W tym przypadku był zgodny.

Natomiast jeśli KGiD doszła do wniosku, że działania Komisji Licencyjnej były niezgodne z przepisami, to na tej linii powinno dojść do ujednolicenia interpretacji oraz sprawdzenia też, czy w ogóle regulamin rozgrywek jest zgodny z polskim i europejskim prawem w tym względzie.

Co więcej, decyzje podejmowane przez Komisję Licencyjną skutkują działaniami podejmowanymi przez klub odnośnie do kontraktowania zawodników. To wiąże się z odpowiednimi wydatkami i zobowiązaniami finansowymi podejmowanymi przez klub. Jako że licencje wystawiane są na cały sezon, na taki też okres kluby planują budżet.

Dlatego jeśli warunki poszczególnych licencji mają się spełnić, to powinno to mieć miejsce od nowego sezonu bądź też można te działania podjąć od nowej rundy, ale wówczas komisja powinna ewentualnie zrekompensować wydatki związane z rozwiązaniem kontraktów z zawodnikami, którzy nie będą mogli być uwzględniani w rozgrywkach, bo stracą w ich trakcie “status Polaka”.

Link do artykułu trojmiasto.pl










guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Share This
Koszyk
  • Brak produktów w koszyku